Sparks w swojej powieści opisuje losy Johna Tyree, czyli chłopaka który ma przeszłość, o której pragnie zapomnieć. Postanawia zacząć nowe życie i zaciąga się do wojska. Kiedy wraca do miasta rodzinnego poznaje niesamowitą dziewczynę. Niestety nie jest dane im szczęście, John musi wracać do wojska. Młodzi jednak cały czas ze sobą piszą i czekają na siebie. Gdy chłopak kończy służbę, wydawałoby się, że Johna i Savannah będę już zawsze razem. Los chciał jednak inaczej...
Film "I wciąż ja kocham" oglądałam dużo wcześniej, niż czytałam książkę. Mogę z pewnością stwierdzić, że książka jest o wiele lepsza. Uwielbiam dzieła Sparksa i również tym razem nie zawiodłam się na jego powieści.
Moja ocena 8/10
"(...) prawdziwa miłość oznacza, że
zależy Ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez
względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz."
"Ale spotkałem ją i to właśnie
uczyniło moje obecne życie takim dziwnym. Zakochałem się w niej, gdy
byliśmy razem, lecz pokochałem ją jeszcze bardziej w latach, gdy
dzieliły nas tysiące kilometrów."
"Nie składaj obietnic, jeśli nie jesteś pewny, czy zamierzasz ich dotrzymać."