poniedziałek, 20 października 2014

I wciąż ją kocham...

Sparks w swojej powieści opisuje losy  Johna Tyree, czyli chłopaka który ma przeszłość, o której pragnie zapomnieć. Postanawia zacząć nowe życie i zaciąga się do wojska. Kiedy wraca do miasta rodzinnego poznaje niesamowitą dziewczynę. Niestety nie jest dane im szczęście, John musi wracać do wojska. Młodzi jednak cały czas ze sobą piszą i czekają na siebie. Gdy chłopak kończy służbę, wydawałoby się, że Johna i Savannah będę już zawsze razem. Los chciał jednak inaczej... 





Film "I wciąż ja kocham" oglądałam dużo wcześniej, niż czytałam książkę. Mogę z pewnością stwierdzić, że książka jest o wiele lepsza. Uwielbiam dzieła Sparksa i również tym razem nie zawiodłam się na jego powieści.


Moja ocena 8/10

"(...) prawdziwa miłość oznacza, że zależy Ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz." 




"Ale spotkałem ją i to właśnie uczyniło moje obecne życie takim dziwnym. Zakochałem się w niej, gdy byliśmy razem, lecz pokochałem ją jeszcze bardziej w latach, gdy dzieliły nas tysiące kilometrów." 


"Nie składaj obietnic, jeśli nie jesteś pewny, czy zamierzasz ich dotrzymać."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz